Colossoma macropomum

C. MACROPOMUM jest jed­nym z dwóch gatunków określa­nych popularnym mianem Pacú. W międzynarodowym handlu i w językach autochtonów z interioru amazońskiego spotyka się również inne nazwy: Gamitana, Cachama, Tambaqui, Black Pacu czy Giant Pacu. Ta ostatnia nazwa wydaje się szczególnie adekwatna, gdyż C. macropomum to największa przedstawicielka rodziny Serrasal­midae na świecie. Ryba ta, ofero­wana często przez sprzedawców w sklepach akwarystycznych jako „malutka roślinożerna pirania”, osiąga zwykle – jako osobnik dorosły – 60-70 cm długości. Przy czym najdłuższy oficjalnie zmierzony przedstawiciel gatunku miał blisko 110 centymetrów! Niepotwierdzone źródła mówią zaś o rybie półtorametrowej długości. Masa ciała ryby może dochodzić do 40 kg (nieoficjalnie nawet do 66 kg). Ciało paku jest krępe, wysokie i silnie bocznie spłaszczone. Płetwy mają czarny lub czar­niawy odcień. Pysk jest relatywnie mały, za to oczy są okrągłe i względnie duże. Ubarwienie części brzusznej zmienia się w zależności od miejsca występowania gatunku. I tak w czarnych, nasyconych związkami humusowymi, wodach Rio Ne­gro jest znacznie ciemniejsze, niż w Amazonce, gdzie przybiera kolor złotawy.


C. MACROPOMUM jest jed­nym z dwóch gatunków określa­nych popularnym mianem Pacú. W międzynarodowym handlu i w językach autochtonów z interioru amazońskiego spotyka się również inne nazwy: Gamitana, Cachama, Tambaqui, Black Pacu czy Giant Pacu. Ta ostatnia nazwa wydaje się szczególnie adekwatna, gdyż C. macropomum to największa przedstawicielka rodziny Serrasal­midae na świecie. Ryba ta, ofero­wana często przez sprzedawców w sklepach akwarystycznych jako „malutka roślinożerna pirania”, osiąga zwykle – jako osobnik dorosły – 60-70 cm długości. Przy czym najdłuższy oficjalnie zmierzony przedstawiciel gatunku miał blisko 110 centymetrów! Niepotwierdzone źródła mówią zaś o rybie półtorametrowej długości. Masa ciała ryby może dochodzić do 40 kg (nieoficjalnie nawet do 66 kg). Ciało paku jest krępe, wysokie i silnie bocznie spłaszczone. Płetwy mają czarny lub czar­niawy odcień. Pysk jest relatywnie mały, za to oczy są okrągłe i względnie duże. Ubarwienie części brzusznej zmienia się w zależności od miejsca występowania gatunku. I tak w czarnych, nasyconych związkami humusowymi, wodach Rio Ne­gro jest znacznie ciemniejsze, niż w Amazonce, gdzie przybiera kolor złotawy.

PAKU CZARNOPŁETWY pierwotnie występował jedynie w dorzeczach Amazonki i Orinoko. Jednak ze względu na walory smakowe i odżywcze mięsa, o których już dawno temu wiedzieli Indianie, został introdukowany w wielu innych rzekach, zalewach i kanałach Ameryki Południowej, a także w Azji, Ameryce Środkowej i Nowej Gwinei. Dziś poszczególne populacje rozwijają się m.in. w Indiach, Singa­purze, Malezji, na Kubie, Dominikanie, Jamajce... Niektórzy ichtiolodzy rozróżnia­ją w związku z tym konsekwentnie formę dziką i hodowlaną.

Wbrew obiegowej opinii paku to nie „pirania roślinożerna”, lecz raczej po­karmowy oportunista (czyli zwierzę wszystkożerne), który zje wszystko, co tylko zmieści się w jego pysku. W naturze w ciągu kilku pierwszych miesięcy życia przebywa głównie na śródleśnych rozlewiskach (lasy deszczowe), odżywiając się przede wszystkim planktonem zwierzęcym (Daphnia gessneri, Moina reticulata, widłonogami itp.), krewetkami, małżoraczkami, dzikim ryżem, glonami oraz spa­dającymi do wody owocami, orzechami i nasionami. Zresztą i potem, podczas pory deszczowej, wpływa na obszary zalewowe, tam właśnie znajdując obfitość pokarmu. Ma tak silne szczęki, że bez problemu rozłupuje i ściera twarde łupiny i skorupy. W naturze przyczynia się do rozsiewania niektórych gatunków roślin, niestrawione nasiona wydala bowiem w wielu miejscach w praktycznie nienaru­szonym stanie. Posiada kombinację zębów – pierwsze są przystosowane do wy­łapywania i odcedzania planktonu, drugie kruszą najtwardsze nawet przedmioty i, jako żywo, przypominają ludzkie trzonowce. Jeśli w warunkach akwariowych nie ma tych zębów na czym piłować – niszczy dekoracje i sprzęty zatopione w akwa­rium. W Palmiarni Poznańskiej stadko Pacú było utrapieniem pracowników, gdyż wielokrotnie przegryzało różne plastikowe elementy i rozczłonkowywało dobrze, zdawałoby się, zabezpieczone kable z elektrycznością. Młode można karmić co­ dziennie – najlepiej zooplanktonem, skorupiakami, larwami owadów, ślimakami i pokarmem roślinnym (zielonym groszkiem, szpinakiem, sałatą, winogronami, pokrojonymi jabłkami oraz płatkami spiruliny). Dorosłe ryby skarmiamy rzadziej, ale kaloryczną paszą odpowiedniej wielkości: dużym granulatem, całymi brzoskwiniami, bananami, cukinią, marchwią czy – wtedy jednak podajemy pokarm raz w tygodniu – mrożonymi rybami lub kurczakami. Sadzenie roślin jest oczywiście pozbawione najmniejszego sensu, albowiem zostaną one natychmiast zje­dzone. Na dekoracje nadają się tylko duże i ciężkie korzenie oraz głazy. Wszelkie przedmioty szklane (np. grzałki, termometry) należy usunąć i zastąpić urządze­niami, których nie da się ani stłuc, ani zgnieść. Zbiornik powinien być wykonany z możliwie grubego szkła, gdyż może się zdarzyć, że przestraszony i rozpędzony paku z impetem uderzy w szybę. Z drugiej strony, C. macropomum ma przyjaciel­ski charakter i rybom podobnej wielkości nie wchodzi w drogę. Czy zatem udaje się jej bezkolizyjny wychów w zbiorniku towarzyskim z innymi umiarkowanie agre­sywnymi rybami, choćby niektórymi pielęgnicami i sumami? Owszem, ale tylko z takimi, których ciągła aktywność paku nie przyprawi o stres i palpitacje serca.

Odpowiedno i obficie karmiona ryba, szybko przybiera na masie ciała i dotąd przestronne akwarium rychło okazuje się zbyt ciasne. Ostatecznie dla1-3 dorosłych osobników (w naturze ryby te często pędzą żywot samotnie) zbiornik o wymiarach 320x90x90 cm jest absolutnym minimum. Za chowem C. macropomum w ogromnych akwariach wystawowych przemawia autentyczna widowiskowość gatunku, czyli fakt, iż ryba ta jest w ciągłym ruchu, żwawo prze­mieszczając się w wodnej toni po całym zbiorniku. Dodatkowo okazuje się dłu­gowieczna (w niewoli żyje ok. 20-25 lat) i wybitnie odporna na choroby. Może też bez uszczerbku dla zdrowia przebywać w wodzie ubogiej w składniki mineralne. Warunkiem sine qua non udanej hodowli jest natomiast zapewnienie odpowied­niej filtracji biologicznej (dobrym rozwiązaniem będą dwa lub trzy filtry kanistro­we o łącznej mocy przerobowej znacznie przekraczającej wskazania producenta względem realnego litrażu akwarium). Regularne podmiany dużych ilości wody (ok. 40%) są również ze wszech miar godne polecenia. Temperatura rzędu 20°C jest wystarczająca, najlepiej wszakże utrzymywać stałą ciepłotę w granicach22-28°C. Zarówno odczyn pH, jak i twardość wody nie są parametrami, któ­re odgrywałyby rolę kluczową. Uważa się jednak, że zasadowość w zakresie5,8-7,5 pH i twardość w granicach 1-15°dGH są najbardziej pożądane.

Wpuszczenie piranii latem do oczka wodnego jest obarczone ryzy­kiem przedostania się ryby do otwartego akwenu. A trzeba wiedzieć, że obecnie takson ten uznawany jest za gatunek inwazyjny. Ma tak duże zdolności adapta­cyjne, że – za sprawą nieodpowiedzialnych akwarystów – żyje już w niektórych rejonach Stanów Zjednoczonych. Prawdopodobnie potrafi przezimować i u nas, w Polsce. Z pewnością dałby sobie radę w niezamarzających akwenach, do któ­rych cyklicznie zrzucana jest ciepła woda z elektrowni. Pod żadnym pozorem nie wolno więc piranii wprowadzać do krajowych stawów, jezior i rzek.

W 2002 ROKU w okolicy Szczecina odnotowano pojawienie się kilku sztuk inne­go gatunku z Amazonii określanego mianem Pacú – Colossoma brachypomum(Cuvier, 1818), jeszcze niedawno klasyfikowanego w odrębnym rodzaju jako Piarac­tus brachypomus. A we wrześniu 2012 roku odkryto grupę tych ryb w Rodanie we Francji. Pirania ta, blisko spokrewniona z omawianym tu gatunkiem, osiąga jednak skromniejsze rozmiary (najdłuższy zmierzony osobnik miał „zaledwie” 88 cm dłu­gości) i ma mniejsze znaczenie gospodarcze. Posiada silne szczęki, jest stosunko­wo agresywna i jej ugryzienia potrafią być bardzo bolesne. Młode osobniki bywa­ją zresztą nagminnie mylone z niedojrzałymi piraniami czerwonymi (P. nattereri).W akwarium C. brachypomum jest wszystkożerna i wymaga podobnych warunków środowiskowych jak jej kuzynka – przy czym woda może być nieco mocniej zakwa­szona (4,8-6,8 pH). Oficjalne dane mówią, że ryba ta dożywa do 28 lat.

Jak podobał ci się ten artykuł?

ZOOLO
Register New Account
Reset Password
Compare items
  • Business category (0)
  • Technology category (0)
Compare
0